Na ziemi łańcuckiej wyrosło wielu znakomitych uczonych i pisarzy, ale do lat 50. zeszłego wieku nie wydawano tu żadnej gazety. Potrzeby mieszkańców w tym zakresie zaspokajała prasa lwowska, krakowska, rzeszowska i przemyska, na zamku zapewne czytano czasopisma z Wiednia, Paryża i Londynu.
Dopiero w 1954 roku władza ludowa założyła "Życie Łańcuckie" - czterostronicowy, ilustrowany dwutygodnik. Gazeta miała mobilizować społeczeństwo do większej wydajności pracy w produkcji, rolnictwie, oświacie i kulturze. Inicjatywę podjął powiatowy komitet PZPR, który wydawał gazetę samodzielnie od listopada 1954 r. do końca lipca 1955 r., a następnie do listopada 1956 r., kiedy to Życie Łańcuckie" zakończyło żywot, wspólnie z Prezydium Rady Narodowej.

Redakcją gazety kierował adwokat Stanisław Rogoż przy współudziale zespołu redakcyjnego (J. Cebulak, E. Czado, S. Czarnota, W. Kudła, M. Pałczyński, R. Rappe, A. Duda-Dziewierz, S. Kiełtyka) i licznej sieci korespondentów. Nakład gazety wynosił początkowo 12 000 egz., później, z powodu trudności kolporterskich, znacznie się zmniejszył. Gazetę drukowały Rzeszowskie Zakłady Graficzne pobierając 800 zł za każdy numer. Koszty druku i papieru pokrywano z dotacji zakładów pracy i ze sprzedaży gazety, którą można było nabyć za 20 gr. "Życie..." przestało wychodzić po dwóch latach ze względu na problemy z płynnością finansową.
Dwa roczniki łańcuckiej gazety są cennym świadectwem swoich czasów, ciekawym dokumentem epoki, w której powstała. Sporo w niej tekstów polityczno-partyjnych, propagandowych, ale znajdziemy tu także ogrom tekstów o społeczeństwie - od spraw rolnictwa, przemysłu czy handlu po służbę zdrowia, kulturę i sport. Dużo narzekania na szerzące się chuligaństwo, na niewywiązywanie się wsi powiatu z obowiązkowych dostaw, lecz nie brakuje ciekawych opowieści o dziejach miasta czy propagowania rodzimej literatury. Teksty są pisane typowym gawędziarskim stylem tamtych lat - niektóre drażnią polityczną nowomową, inne wciągają ze względu na literackie zacięcie i dowcip autorów. Tych drugich jest zadziwiająco dużo.
%20str.1.jpg) |
| nr 5 (21 stycznia 1955) str.1 |
%20str.4.jpg) |
| nr 9 (1-15 IV 1955) str.4 |
Dla współczesnego czytelnika sporym zaskoczeniem może być to, że autorzy tekstów podawali imiona i nazwiska bohaterów zarówno pozytywnych historii, jak i opisów chuligańskich wybryków czy innych niezbyt chwalebnych zachowań. Co więcej, zdarzało się, że gazeta publikowała również adres osoby, która, zdaniem autora, zasługiwała na publiczną naganę. Jeden z takich tekstów przytaczam z zastosowaniem cenzury, bo to, ile razy w tym krótkim artykule wymieniono nazwisko niemiłego sprzedawcy, zakrawa na piętnowanie i świadczy o silnym wzburzeniu autora podczas pisania.
%20str.4.jpg) |
| nr 26 (16-29 II 1956) str.4 |
Wszystkie numery "Życia Łańcuckiego", które znajdują się w Czytelni Zbiorów Regionalnych Miejskiej Biblioteki Publicznej w Łańcucie są już dostępne w archiwum cyfrowym.
🗞️ TUTAJ znajdziecie skany poszczególnych numerów.
🗞️ TUTAJ oprócz numerów gazety znajdują się także fotografie z archiwum "Życia Łańcuckiego", które trafiły do bibliotecznych zbiorów regionalnych.
Komentarze
Prześlij komentarz
Komentarz ukaże się po zweryfikowaniu go przez administratora.